Być w internecie albo nie być... wcale

Mawia się, że jeśli nie ma cię w internecie, to nie istniejesz.

 

Przyznam, że ciężko byłoby sprzeczać się z tą opinią. Dlatego postanowiliśmy zaistnieć i stworzyliśmy sobie własne miejsce w przestrzeni internetowej. Za zbudowanie wirtualnej siedziby naszego stowarzyszenia dziękujemy Łukaszowi Wiśniewskiemu, który posiadł tajemną wiedzę (według mnie to prawdziwa magia) tworzenia stron internetowych. Zapraszam do zwiedzania jej. 

 

Iza